Jaka metodę stosujemy w prowadzeniu formacji?

Metoda formacji – Mistagogia

Zanim zostaną omówione kolejne etapy formacji służby liturgicznej, wydaje się konieczne zwrócenie uwagi na bardzo istotne elementy metody, którą w tej pracy wychowawczej należy stosować. Powinna to być w każdym przypadku mistagogia, a więc coś więcej niż nauczanie czy szkolenie. Stawiamy sobie trzy cele: 1 – Bardziej świadome przyjęcie powołania do zjednoczenia z Jezusem – ten cel można nazwać ewangelizacyjnym; 2 – Cierpliwe trwanie w szkole Chrystusa – ten cel można nazwać formacyjnym; 3 – Odważne wypełnianie misji zleconej przez Chrystusa – ten cel można nazwać apostolskim.

Zaproszenie – Wezwanie – Powołanie

Pierwszą prawdą, na którą należy zwrócić uwagę na każdym etapie formacji, jest inicjatywa Boga poprzedzająca działanie człowieka. Słowa Chrystusa: „Nie wyście Mnie wybrali, ale Ja was wybrałem” (J 15,16), na swój sposób odnoszą się do wszystkich posługujących w Kościele. To jest Kościół Chrystusa, przez Niego utworzony, zrodzony z Jego męki i zmartwychwstania, napełniony przez Niego Duchem Świętym.

„Wymiar powołaniowy jest istotną cechą duszpasterstwa Kościoła i należy do jego natury” – pisze św. Jan Paweł II. „Wynika to z faktu, że powołanie w pewnym sensie określa nie tylko działanie Kościoła, ale przede wszystkim jego najgłębszą istotę. Sama nazwa Kościoła, Ecclesia, wskazuje na jego wewnętrzny charakter powołaniowy; Kościół jest bowiem naprawdę «zwołaniem», społecznością ludzi wezwanych” (Adhortacja Pastores dabo vobis 34).

Powołanie dla Abrahama oznaczało wyjście z ziemi, w której mieszkał i pójście do krainy, która mu Bóg obiecał. W przypadku Apostołów powołanie oznaczało zostawienie rodziny i wykonywanej pracy, by być cały czas z Chrystusem. Każdy rodzaj powołania domaga się zostawienia czegoś, co może utrudniać bycie blisko Jezusa, rozmowę z Nim, uczenie się Jego stylu życia.

Prawda ta jest obecna w programie formacyjnym służby liturgicznej od samego początku formacji, ale jest ujęta w sposób odpowiedni dla wieku człowieka. W odniesieniu do dzieci częściej będzie się pojawiać słowo „zaproszenie”, które kieruje do nas Pan Jezus. Potem większy akcent będzie położony na „wezwanie”, aby w końcu lepiej rozpoznać w sercu głos „powołania”. Zazwyczaj dopiero w wieku dorosłym przychodzi głębsze rozumienie, czym ono jest i jak na nie odpowiedzieć.

W refleksji nad tym tematem trzeba dobrze rozumieć wzajemną zależność „powołania” i „posłannictwa”. Gdy Bóg woła, idziemy do Niego. Gdy On posyła, idziemy do ludzi. Jedno i drugie działanie jest Jego darem. Nikt nie potrafi własnymi siłami dojść do Boga i nikt nie potrafi własnymi siłami zanieść Boga ludziom. Potrzebujemy daru „powołania”, który został nam dany najpierw w sakramencie chrztu, gdy Ojciec niebieski wezwał nas po imieniu nazywając nas umiłowanym dzieckiem. Potrzebujemy następnie daru „posłannictwa”, które jest zakorzenione w chrzcie, ale w pełni zostało nam dane w sakramencie bierzmowania, gdy Ojciec niebieski mocą Ducha Świętego dał nam udział w posłaniu Jezusa do świata.

Trwanie – Wzrastanie – Dojrzewanie

Im głębiej ktoś przeżywa prawdę, że został zaproszony przez Chrystusa do szczególnej bliskości z Nim, do zasiadania przy Jego stole i oddania Mu swego serca, a także do udziału w Jego zbawczym działaniu w świecie, tym bardziej zrozumiała staje się dla niego konieczność bycia w „szkole Mistrza”. Ma ona wymiar „szkoły życia”, która trwa od urodzenia do śmierci, ale ma także wymiar konkretnego programu formacyjnego, który jest pomocą w trwaniu przy Chrystusie, we wzrastaniu w łasce oraz dojrzewaniu do świętości.

Apostołowie przebywali w niej trzy lata. Potem zostali posłani. W programie formacyjnym służby liturgicznej taki trzyletni cykl, po którym poszczególne osoby otrzymują „błogosławieństwo” do wykonywania określonych funkcji, jest proponowany na każdym poziomie wiekowym. Najpierw przeżywają go dzieci, potem wchodzący w świat młodości, następnie starsza młodzież i dorośli, a w końcu ci, którzy się przygotowują do posługi lektora lub akolity. Trwanie w „szkole Chrystusa” przyczynia się do głębszego zjednoczenia z Nim i coraz bardziej dojrzałego uczestnictwa w Jego zbawczej misji.

W dokumentach Kościoła najczęściej stosowanym sposobem opisu zbawczej działalności Jezusa jest ukazanie Go jako proroka, kapłana i króla. On zbawił świat przez głoszone słowo, złożoną ofiarę i przywróconą jedność człowieka z Bogiem oraz z innymi ludźmi. Jego misja ma potrójny wymiar. Uczestniczy w niej cały Kościół, a w nim każdy ochrzczony. Wszyscy przyjmują namaszczenie krzyżmem jako znak uczestnictwa w prorockiej, kapłańskiej i królewskiej misji Chrystusa.

Program formacyjny ma nam pomóc lepiej zrozumieć zarówno duchową głębię otrzymanej łaski, jak też praktyczny wymiar powierzonej misji. Posłannictwo prorockie uzdalnia nas do poznania prawdy i głoszenia jej ludziom, posłannictwo kapłańskie uzdalnia nas do zapominania o sobie, by dawać się innym, posłannictwo królewskie uzdalnia nas do usuwania podziałów i jednoczenia braci w miłości. Ten trojaki dar rozwija się w nas zarówno w Eucharystii, jak i w codzienności życia. Spotkania formacyjne mają pomóc w tym rozwoju. Do tej prawdy odwołują się również „Zasady życia członków służby liturgicznej”.

Posłanie – Posługiwanie – Świadczenie

Trzyletnia „szkoła Chrystusa” została w życiu Apostołów uwieńczona zesłaniem na nich Ducha Świętego i posłaniem ich do świata. Przyjęcie umocnienia z wysoka było warunkiem wypełnienia misji. Chrystus zabronił im odchodzenia z Jerozolimy bez tego bezcennego daru, jakim było namaszczenie Duchem Świętym.

Przyjęcie sakramentów chrztu i bierzmowania nie oznacza, że zbędna jest prośba o błogosławieństwo do wypełniania szczegółowych zadań, jakie zostają człowiekowi powierzone. Kościół zawsze błogosławił ludzi w różnych okolicznościach ich życia i przy podejmowaniu różnych misji.

Czy dzieciom można już powierzać jakąś odpowiedzialność za spełnianie funkcji liturgicznych i udzielać im błogosławieństwa do ich wypełnienia? Taka jest praktyka Kościoła. Błogosławieństwo jest im udzielane. Nie mówimy tu jeszcze o życiowej misji, ale o określonym zadaniu rozumianym na sposób dziecięcy. Jest ono świętą czynnością spełnianą w liturgii i mającą swoje konsekwencje w całym życiu. Dlatego należy dobrze przygotować dzieci do pełnienia tych funkcji, a udzielając im błogosławieństwa do ich wypełniania uczyć ich współpracy z łaską Bożą.

Gdy młodzi chłopcy i dziewczyny kończą swój trzyletni cykl formacyjny, otrzymują błogosławieństwo do pełnienia zadań, które można traktować, w większym już stopniu, niż w przypadku dzieci, jako zadania wyrażające ich upodobania, angażujące pełniej ich talenty, pomagające im myśleć o powołaniu. Są wtedy proszeni, aby dokonali wyboru jednego z trzech obszarów posługiwania. Otwiera się przed nimi służba przez słowo albo przez spełniane czyny lub też przez śpiew.

Przeżywana formacja powinna im pomóc dokonać właściwych wyborów, zarówno tych, które dotyczą zaangażowania w celebracje liturgiczne jak też tych, które są związane z wyborem szkoły, grup koleżeńskich i dróg rozwoju własnych talentów.

Wezwanie, by służyć „tym darem, jaki każdy otrzymał” najmocniej brzmi w uszach człowieka dorosłego. Oni powinni stanowić w parafii trzon zespołu służby liturgicznej. Przy nich dojrzewają dzieci i od nich uczą się ludzie młodzi. Uczą się wielu rzeczy, także gotowości służby, rozwijania posiadanych zdolności, czynnego zaangażowania zarówno w liturgii, jak i w całym życiu człowieka.

Gdy człowiek otrzyma błogosławieństwo do pełnienia zadań, które Chrystus mu powierza w Kościele, podejmuje nie tylko służbę na stałe, lecz także stałą formację. Rozwija się ona w rytmie roku liturgicznego, czynnego udziału w życiu parafii, przeżywaniu rekolekcji, osobistej lekturze i udziale w spotkaniach formacyjnych grupy, do której należy.